Im więcej czasu spędzali jednak razem, tym trudniej było się rozstawać. Im więcej czułości sobie dawali, tym bardziej byli siebie spragnieni. Stawali się zachłanni. I lekkomyślni. Gloria ważyła się na rzeczy, które jeszcze niedawno nawet ona uznałaby za ryzykowne.

ała, wsuwając dłoń pod kołdrę.

Czekała już na niego, siedziała za biurkiem. Coś w jej wyrazie twarzy, coś zimnego i przewrotnego, sprawiło, że poczuł ciarki na grzbiecie.
— Moja miła panienko! Kochana, miła panieneczko!
Łagodnieje, robi się miękki, to jedyne wyjaśnienie. W wieku trzydziestu dwóch lat jest
- Widzi pani - ciągnęła Rose ściszonym głosem - mama radzi, żebym włożyła żółtą
- Czego się spodziewałaś? - zaczął tym razem już spokojnie. - Za każdym razem, kiedy musisz mi coś kupić, przyprowadzasz do domu jakiegoś „przyjaciela”, który znika po godzinie, dwóch i nigdy więcej się nie pojawia.
kać, żeby...
- Owszem, jeśli dotyczył mojej córki.
- Co pan zrobił tej biednej dziewczynie?
materiał. Na pół uduszona i wściekła zerwała z siebie szmatę i usiadła. Odgarnęła potargane
drzwi rezydencji.
W milczeniu wziął ją za rękę i zaprowadził do dużej sypialni.
- Dlaczego?
diuka M...
Przyjaciółka uśmiechnęła się.

O co chodzi?

jesienne lasy, które jeszcze nie w pełni zrzuciły pożegnalny strój. W agencji turystycznej, jako
składanym metalowym krześle w biurze zespołu dochodzeniowego. Zaciskała leżące na
pukanie do drzwi. Pracował od dwóch godzin, szukając śladów człowieka posługującego się
– Czy to prawda, że przy każdym strzale emitowane są drobiny prochu? Oczywiście, ale
w oczekiwaniu, łączy ich więź niemal
Pociągnęła leciutko, przygotowana na to, że pustelnię nocą zamykają na zasuwę. Ale nie,
wypytywał o nie ludzi i w ten sposób przeżywał te chwile na nowo. Powinniśmy
całe umeblowanie składało się ze stołu, krzesła i leżącego w kącie siennika. Na ścianie
– Tak. Główny. Nie, macha! Ja do Korowina, a on igłą! Ja zeszyt, on nie czyta! – Głos
niej zaszła. Przemówił cicho, tonem zwierzenia:
wahania rzucił na ziemię czapkę, a w ślad za nią poleciało również eleganckie palto.
Spoważniał. – Ale nie dotyczy to wszystkich młodocianych przestępców. Jak już
Wizyta dobiegła końca.
powiesił marynarkę na oparciu krzesła. Potem wszedł do miniaturowej łazienki, sprawdził

©2019 www.nummi.ta-krolowa.mragowo.pl - Split Template by One Page Love